| < Rodowód > | < Protokół miotu > | < Karta miotu > | < Galeria > |
MIOT 'S-N'
MAMY 6 SZCZENIĄT: 3 CZARNE DZIEWCZYNKI,
1 BISZKOPTOWA DZIEWCZYNKA I 2 CZARNE CHŁOPCZYKI
| O: CRUISER Sable Blues (ORI) MŁ CH PL, CH PL |
M: Noria Inez z Borowskich Stawów |
![]() |
![]() |
Aby przejść do galerii szczeniąt kliknij w zdjęcie poniżej...

08.05.2008
Na szczepienie (Nobivac Puppy) przyjechał pan doktor Dariusz Rzepka. Spoglądając na rozrabiające po ogrodzie szczeniaki stwierdził: "One mają tu jak w raju".
W niedzielę z wizytą do naszej hodowli wybiera się aż z Nowego Sącza pan Krzysztof Szymański - trener psów (Fundacja "Razem w Świecie", Nowosądecka Grupa Ratownicza). Pan Szymański poszukuje szczeniąt, które nadawałby się do specjalistycznego szkolenia psów pomocników dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich. Mamy nadzieję, że testy psychologiczne pomogą wyłonić najodpowiedniejszą do tego celu suczkę, a przy okazji dowiemy się czegoś więcej o psychice wszystkich naszych szczeniąt.
05.05.2008
Nasze sześciotygodniowe maluchy ważą od ponad 4 do ponad 5 kg (chłopaki). Jesteśmy po spotkaniach z kandydatami na właścicieli i niektóre pieski są już zarezerwowane. Teraz zacznie się gorący czas - wkrótce szczepienie, tatuowanie i testy psychologiczne.
29.04.2008
Pieski mają już 5 tygodni. Zostały drugi raz odrobaczone Drontalem Juniorem. Porodowy kojec w sypialni zamieniliśmy na większy w pomieszczeniu gospodarczym przy kuchni. Szczeniaczki nowe miejsce zaakceptowały natychmiast. Stąd jest przecież wyjście do ogrodu, gdzie spędzają coraz więcej czasu, a świat na zewnątrz jest taki ciekawy. Życie toczy się teraz w towarzystwie całej rodziny. Mama Noria wciąż jeszcze dokarmia i czule się opiekuje. Babcia Inari jest nadzwyczaj cierpliwa i pobłażliwa. Ciocia Tysia jak zwykle chętnie bawi się z dziećmi, a młoda ciotka Roszka prowokuje do rozrabiania.
Dzięki sprzyjającej pogodzie pieski całe dnie są na dworze. Chwile snu i odpoczynku spędzają w wystawionej na zewnątrz klatce. Chcemy by były przyzwyczajone do klatki i traktowały ją jak swój azyl. Drzwiczki pozostawiamy otwarte, a więc maluszki wchodzą i wychodzą kiedy chcą. Może się to przydać przyszłym właścicielom. Szczeniak pozostawiony w klatce na czas nieobecności swego pana będzie bezpieczny (byle nie trwało to zbyt długo). Klatka jest też przydatna do podróży samochodem.
25.04.2008
Wczoraj minął pierwszy miesiąc życia maluchów, a dziś przy pięknej pogodzie wyszły na pierwszy spacerek. Były bardzo podekscytowane i z wielką radością hasały po ogrodzie. Towarzystwo psiej rodziny sprawiało, że czuły się pewnie i bezpiecznie.
20.04.2008
Maluchy przekonały się do karmy - teraz miseczki opróżniają błyskawicznie. Jednak wizyty mamy w kojcu na karmieniu, pielęgnacji i pieszczotach są witane z wielkim entuzjazmem. Odkąd pieski jedzą karmę Noria już po nich nie sprząta, ale straszne z nich czyścioszki - najchętniej załatwiają się poza kojcem. Są już coraz sprawniejsze, ciekawskie i wszędobylskie. Wypuszczane z kojca zwiedzają całą sypialnię i zaczynają już rozrabiać. Są bardzo kontaktowe - przybiegają na zawołanie "pieski, pieski" i domagają się pieszczot.
16.04.2008
Szczeniaczki mają ponad trzy tygodnie. Są już po pierwszym odrobaczeniu (Drontal Junior), a dziś po raz pierwszy dostały do jedzenia inny pokarm niż mleko mamy. "Owsianka" z namoczonego i zmiksowanego Arden Grange Weaning/Puppy nie wszystkim smakowała, jednak mleko mamusi jest bardziej atrakcyjne. Rozpoczynamy dokarmianie karmą raz dziennie, aby uniknąć stresu związanego z nagłą zmianą w czasie odsadzania.
W kojcu odbywają się intensywne ćwiczenia z biegania, skakania, próby głosowe oraz zapasy.
10.04.2008
Dzieci mają już dwa i pół tygodnia. Rosną jak na drożdżach. Wszystkie patrzą na świat niebieskimi oczami, ale naprawdę widzieć będą za kilka dni. Jeszcze nie słyszą. Po przebudzeniu stają na łapki i próbują chodzić. Dziś nad ranem obudził mnie żałosny płacz malucha, który wydostał się przez niskie wejście kojca na podłogę i nie mógł się odnaleźć w obcym otoczeniu. To już czas na wstawienie deseczki na progu kojca.
06.04.2008
Pierwsze obcinanie pazurków przebiegło sprawnie i spokojnie. No może chłopaki troszkę się buntowały. Jak to chłopaki...
Powoli otwierają się oczka. Najwcześniej szpareczki pojawiły się u biszkoptowej panienki.
03.04.2008
Dziesiąty dzień szczeniaczków. Mama pilnie zajmuje się dziećmi, ale też więcej odpoczywa poza kojcem, jest ożywiona i wesoła. A maluchy próbują już stawać na łapki!
31.03.2008
Dziś nad ranem minął tydzień od narodzin maluszków. Rosną w oczach - wszystkie podwoiły wagę. Noria z każdym dniem czuje się coraz lepiej.
27.03.2008
Dzisiaj minęła trzecia krytyczna doba od porodu Norii i możemy być spokojniejsi o jej zdrowie. Jesteśmy wzruszeni i pełni podziwu jak ten obolały piesek wytrwale i z oddaniem opiekuje się potomstwem. A maluszki mają się doskonale - silne, żywotne i okazałe (ważą już ponad 500 g).
24.03.2008 Wielkanoc
W samą Wielkanoc - w nocy z niedzieli na poniedziałek przyszły na świat dzieci Norii i Cruiser'a. Poród był ciężki i zakończył się cięciem cesarskim. Operację przeprowadził pan Dariusz Rzepka z lecznicy przy ul. Okulickiego we Wrocławiu. Panu Doktorowi jesteśmy bardzo wdzięczni i najserdeczniej dziękujemy. Bardzo nam też pomogła nasza najstarsza córka Agata asystując przy operacji. Agatka działa w Fundacji Rottka (www.rottka.pl) i ma doświadczenie w ratowaniu życia psom, także na stole operacyjnym. Dziękujemy wszystkim, którzy nas wspierali i trzymali kciuki za Norię i jej dzieci.
"Wielkanocne zajączki" to: dwa czarne chłopaczki, trzy czarne dziewczynki i jedna biszkoptowa panienka.

